O projekcie

O projekcie

Projekt Podróż zaczął się od niewinnego notesu, w którym, tuż po powrocie z majowego wypadu do albańskiej Szkodry, zapisałam pierwszy raz, że właściwie bardziej niż konkretne miejsca uwielbiam samą drogę. Ta drobna myśl, pozornie błaha, stała się iskrą. Dziś, kilkanaście wypełnionych zeszytów później, wiemy, że warto gromadzić opowieści, bo przypominają, jak elastyczne potrafią być granice codzienności. Nasz projekt nie był od zawsze starannie zaplanowanym przedsięwzięciem. Wykluł się spontanicznie, gdy znajomi zaczęli dopytywać, jak udało nam się przejechać Bałkany bez samochodu albo jak znaleźć nocleg na dachu stuletniej kamienicy w Tbilisi. Za każdym razem odpowiadaliśmy szeroko, czasem zbyt szeroko, rozrysowując trasy na serwetkach, podając ceny biletów i podkreślając drobne kruczki, które w praktyce decydują o komforcie. Narodziła się potrzeba uporządkowania wiedzy, a internet okazał się idealną przestrzenią.

W pierwszej wersji strony pokazywaliśmy wyłącznie fotografie – surowe kadry bez opisów. Szybko okazało się jednak, że obraz bez tła traci połowę siły. Ludzie chcą wiedzieć, dlaczego na tej fotografii stałam pod zardzewiałą tablicą z napisem „Mostar 2 km”, a wokoło nie było nic prócz deszczu. Chcieli też poznać wpadki, o których podczas spotkań towarzyskich opowiada się najchętniej – spóźniony nocny pociąg, zgubiony paszport, niespodziewana burza na morskiej mierzei. Tak zaczęły powstawać pierwsze dłuższe teksty, początkowo chaotyczne, z czasem coraz dojrzalsze stylistycznie, ale nadal utrzymane w bezpośredniej, czasem intymnej narracji. W czerwcu dwa lata temu podjęliśmy decyzję o połączeniu zdjęć, historii i praktycznych wskazówek w jeden serwis, który nie tylko inspiruje, ale i ułatwia planowanie wypraw.

Dziś Projekt Podróż to pięćdziesiąt długich reportaży, setki skróconych poradników i kilkanaście tysięcy zdjęć. Nie jesteśmy biurem podróży, nie sprzedajemy gotowych wycieczek. Zamiast tego zachęcamy do samodzielnej eksploracji i pomagamy w chwilach, gdy ilość informacji online przytłacza. Testujemy aplikacje do nawigacji, porównujemy ubezpieczenia, zbieramy tabelaryczne zestawienia cen komunikacji publicznej w różnych państwach. Jednocześnie pilnujemy, by podczas researchu nie zatracić pierwiastka przygody. Wierzymy, że dobry plan nie musi być drobiazgowy – wystarczy, że jasno określa granice czasu i budżetu, pozostawiając przestrzeń na niespodzianki. Dlatego każdą relację zamykamy częścią „co byśmy zrobili inaczej”, która uczy elastyczności i oszczędza frustracji kolejnym śmiałkom.

We współczesnym świecie łatwo zapomnieć, że podróż jest procesem, a nie tylko ciągiem punktów GPS. Jesteśmy przekonani, że publikując zarówno zachwyty, jak i rozczarowania, przyczyniamy się do bardziej realistycznego obrazu drogi. Staramy się przy tym dbać o język – opisując mozaikę Bałkanów, nie poprzestajemy na „klimatycznych uliczkach”, lecz wskazujemy, o której godzinie bruk na Starówce w Beracie pachnie kamieniem nagrzanym cały dzień słońcem, a o której oferta kebabowni przegrywa z domowym byrekiem za cztery leki. Takie detale budują wspomnienie, którego nie da się zamknąć w suchych faktach. Jeśli ten styl opowieści jest Ci bliski, zostań na dłużej. Gwarantujemy, że w ciągu roku znajdziesz tu przynajmniej kilka inspiracji do krótkich i długich wyjazdów, a zebrana wiedza pomoże zminimalizować stres przygotowań.

Najbliższe plany? Rozszerzenie biblioteki o dwa nowe formaty. Po pierwsze: podcast, w którym rozmowy z ludźmi drogi będą przeplatały się z naszymi archiwalnymi anegdotami. Po drugie: mapy interaktywne, pozwalające przeklikać się przez warstwy tematyczne – od historycznych ciekawostek po lokalne przystanki autobusowe. Chcemy, aby Projekt Podróż stał się miejscem, do którego wraca się nie tylko po chwili nostalgii, ale i po kalkulację trasy. Jeśli masz pomysł, jak ulepszyć serwis, napisz do nas przez zakładkę „Kontakt”. Razem sprawimy, że droga będzie bardziej dostępna.